Technologia
PIM: jedno miejsce na dane, pięć kanałów na wyjściu
Parametry, opisy i zdjęcia trzymane raz, wykorzystywane wszędzie. Koniec z poprawianiem tej samej liczby w pięciu plikach.
Jedno źródło danych zamiast pięciu arkuszy
W większości firm produkcyjnych te same dane żyją równolegle w kilku miejscach: w cenniku handlowca, w pliku do katalogu, w sklepie, w karcie technicznej i w programie doboru. Każda zmiana parametru oznacza pięć poprawek — i prędzej czy później któraś zostaje pominięta.
PIM (Product Information Management) rozwiązuje to jednym ruchem: dane produktowe mają jedno miejsce, a wszystkie kanały pobierają je stamtąd.
Co trafia do PIM
- Indeksy, nazwy, warianty i powiązania między produktami.
- Parametry techniczne w postaci liczbowej, z jednostkami.
- Zdjęcia, rysunki, rysunki wymiarowe i dokumentacja.
- Opisy w wersjach: krótki do sklepu, pełny do katalogu, techniczny do karty.
- Ceny i rabaty — także indywidualne dla kontrahentów.
Dokąd te dane idą
Do serwisu produktowego, sklepu, portalu B2B, katalogu do druku i do programu doboru. Zmiana w jednym miejscu pojawia się wszędzie, a katalog PDF przestaje być składany od nowa przy każdej aktualizacji oferty.
PIM a ERP
ERP pilnuje stanów, cen i dokumentów. PIM pilnuje tego, jak produkt jest opisany i pokazany. Te systemy się nie zastępują — łączymy je, żeby indeksy i ceny szły z ERP, a opisy, zdjęcia i parametry z PIM.
Częste pytania
Pytania o tę usługę
ERP odpowiada za stany magazynowe, ceny, dokumenty i procesy sprzedaży. PIM odpowiada za to, jak produkt jest opisany i pokazany: parametry, zdjęcia, opisy, warianty. W praktyce łączymy oba — indeksy i ceny idą z ERP, opisy i media z PIM.
Ma, jeśli te produkty mają dużo parametrów i trafiają do kilku kanałów naraz. Próg opłacalności wyznacza nie liczba produktów, tylko liczba miejsc, w których trzeba nanieść tę samą zmianę.
Tak i przy katalogach technicznych to jedyny rozsądny sposób. Tabele danych zaciągają się automatycznie, więc aktualizacja parametru nie oznacza ręcznego poprawiania stu stron.
Od przeglądu tego, gdzie dziś leżą dane i które źródło jest rozstrzygające przy rozbieżnościach. To zwykle najtrudniejsza decyzja w całym projekcie i musi zapaść po stronie klienta.
Powiązane usługi
Masz projekt?
Opowiedz nam, czego potrzebujesz. Nie musisz wiedzieć, jak to zrobić — od tego jesteśmy my.